piątek, 14 sierpnia 2015

Filozofia indyjska. Upaniszady.




~~*~~

Najważniejsze myśli zawarte w Upaniszadach. Pierwsze wzmianki o wędrówce dusz (transmigracji), duszy, karmie oraz poszukiwanie indyjskiego arche - nosiciela życia.


I Ożywiająca moc wody:

-                   cyrkulacja, regularny obieg wody = fazy księżyca;
-                   księżyc, jako puchar wypełniony świętym i odurzającym napojem somy, przeznaczonym dla bogów;
-                   nauka o wędrówce dusz: żywot ludzi po śmierci, w zaświatach również ma swój kres. Po śmierci w zaświatach dusza wraca do świata doczesnego;
  
-                   nauka o wyzwoleniu z kręgu narodzin i śmierci, której posiadanie pozwala odpowiedzieć na pytanie: „Dusze, które wraz z cyrkulacją wody przedostają się na księżyc, docierają tym samym do bramy królestwa niebieskiego i otwiera się przed nim możliwość osiągnięcia wyzwolenia […]. Księżyc bowiem jako strażnik królestwa niebieskiego zadaje im pytania.”[1];

-                   mistyka ofiarna (świat – ogień ofiarny);
-                   dwie drogi zmarłych: ~ droga ojców, ~ droga bogów:



***


            II Nauka o oddechu:

-                   oddech (prana) – nosiciel życia; tchnienie żywotne;
-                   mikrokosmos (człowiek) – oddech jest jego tchnieniem żywotnym, makrokosmos (świat, kosmos) – siły przyrody, które przechodzą w wiatr;
-                   pranayana – kontrola oddechu (np. w medytacji, jodze, praktyce ayurwedycznej);
-                   koncepcja sił żywotnych (mowa, wzrok, słuch, umysł etc.), z których najważniejszym jest oddech;
-                   we śnie siły żywotne ustają/przechodzą w oddech; sen jako chwilowe zwycięstwo śmierci, która nie może zaszkodzić tylko oddechowi[2]:



-                   Pięć tchnień życiowych: wydech (prana), wdech (apana), dech w górę (udana), dech razem (samana), dech na wskroś (vyana – w j. perskim to potoczna nazwa duszy);
-                   Powstanie świata: ze świadomego atmana wynika cały świat, świadomość, poznanie oraz elementy bytu są zależne i zawarte w oddechu.


***

            III Nauka o ogniu:

-                   Ogień (agni) – nosiciel życia, pochodzący ze słońca: Słońce wysyła kolorowe promienie: białe, brązowe, niebieskie, żółte, i w podobny sposób od serca człowieka biegną kolorowe żyły, które subtelnie się rozgałęziają i znajdują swoje ujście w promieniach słonecznych. Jest to droga łącząca ludzi ze słońcem.[3]
-                   Dusza ognista wstępuje w siły żywotne dając im świadomość i aktywność; dusza posiada moc twórczą;
-                   Metafora pochodni – istota poznania: oświetla siebie i rzeczy;
-                   Przestrzeń serca = kosmiczna przestrzeń (serce oczywiście połączone z elementem ognia, także w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej);
-                   Wyjaśnienie marzeń sennych: rozgrywają się, gdy dusza ognista/świetlista/mentalna w czasie snu wycofuje się do serca; oraz głębokiego snu: dusza wyślizguje się do zaświatów, opuszczając chwilowo świat doczesny, tracąc świadomość istnienia tego świata. To jest głęboki sen bez marzeń. Istnieje jeszcze wcześniejsza koncepcja o człowieczku duszy:
-                   
 

-                   Koncepcja ciała subtelnego (= cechy charakteru, uczynki dobre i złe, prana), które jest związane z duszą po śmierci i umożliwia jej transmigrację.
-                   Karman = determinująca koło żywotów moc uczynków.
-                   Istota duszy to czysta świadomość, poznanie to atrybut duszy (vijnana – poznanie/świadomość), sama świadomość jest jednak niepoznawalna, często opisywana poprzez negację (neti neti = nie to, nie to):

Nie możesz widzieć widza widzenia, nie możesz słyszeć słuchacza słyszenia, nie możesz myśleć tego, który myśli myślenie, nie możesz poznać tego, który poznaje. To jest twoja dusza (atman) wewnątrz wszystkiego. To, co od niej różne, jest bolesne.[4]

-                   Ogień zastąpiony Duszą Świata – brahmanem.
-                   Stan wyzwolenia z koła żywotów – wiedza i bezpragnieniowość. Brak przedmiotu poznania, nieśmiertelność.
-                   Postrzeganie przedmiotów: świadomość wstępuje w narządy i poprzez nie rozpoznaje przedmioty.

***

 A poniżej nauka Jadżniawalkji, której myśl przewodnia o wszechobecnej Jaźni (atmanie, duszy), będzie miała wpływ na cały rozwój filozofii indyjskiej:

  To z Upaniszad późniejsze koncepcje filozoficzne czerpały wiedzę o Duszy Świata, której jesteśmy częścią; w przeciwieństwie do szkół filozofii przyrody, które objęły nieco inną drogę, uznając istnienie dusz indywidualnych.


~~*~~



[1] E. Frauwallner, Historia filozofii indyjskiej, przekł. L. Żylicz, 1990, s. 94.
[2] Tamże, s. 99.
[3] Tamże, s. 103.
[4] Tamże, s. 110.

środa, 12 sierpnia 2015

Filozofia indyjska. Rygweda.




      Jest wiele ksiąg wiedzy, które różnią się odpowiednio do kraju, ludności, środowiska. […] Zostały one ustanowione odpowiednio do czasu, okoliczności i mentalności ludzi. Jaki jest cel tych wszystkich ksiąg wiedzy? Mają one wykształcić nas, abyśmy zrozumieli naszą pozycję, pozycję czystej duszy.[1]
      Wedy to najstarszy zabytek literacki Hindusów. Zawierają syntezę ich mądrości i wiedzy o świecie, przekazaną w sposób wzniosły i sakralny. Sam język taki jest – sanskryt właśnie dzięki Wedom stał się świętym indyjskim językiem. Równocześnie piękne pieśni były łatwym sposobem na włączenie języka Ariów w kulturę i życie Hindusów.

      W swojej treści Wedy to przede wszystkim poetyckie opisy natury, nieba oraz związanych z nimi bóstw i konsekwencji wynikających z tego stanu rzeczy (czy też umysłu) na życie człowieka – zarówno przeciętnego, jak i kapłana.

Wielkie dziecięce ukochanie natury tryska niemal z każdego hymnu Rigwedy. Słoneczny zachwyt nad potęgą przyrody w nowej zdobytej ziemi idzie w parze z uwielbieniem i modłami do starych bogów aryjskich i stwarza nowe bóstwa i nowe ucieleśnienia. […] na wszelką zjawę natury, złą czy dobrą, spoglądali (Hindusi) tak jasnemi oczami, tak ciekawą duszą, że wszędzie czuli się otoczeni istotami podobnemi do siebie, tysiąckroć tylko potężniejszymi, wolnemi od trosk i niedoli ziemskich.[2]

      Z Rygwedy wyłania się świat podzielony na trzy królestwa: ziemi, powietrza i nieba. Każde z nich posiada swoje bóstwa, które są przejawami najwyższej kosmicznej mocy. O Bogu zasadniczo nie ma wzmianki, choć niektórzy badacze dopatrują się go w Djausie (Niebo) lub Pradżapatim. 




      Znacznie częściej wspominany jest Brahma, który jako stworzyciel świata stoi jest określany mianem demiurga w hinduizmie. W swojej pierwotnej zaś formie brahman to siła magiczna, substancja, mana (=nadprzyrodzona elektryczność), moc zaklęcia (mantry). Siłą magiczną była wtedy mowa, święte pieśni, które posiadając tę szczególną energię mogły dokonywać przeobrażeń. Później brahmanem został mianowany człowiek posiadający tę moc.
      „Pierwotnym celem indyjskiego ascetyzmu było zdobycie potęgi magicznej”, pisze Basham, opierając się na głoszących swą siłę indyjskich braminach. Prawdą jest jednak to, że ascetyzm w swojej najczystszej postaci miał tylko jeden cel – wyzwolenie z kręgu narodzin i wcieleń. Stąd w myśli indyjskiej duża doza mistycyzmu i doświadczenia wewnętrznego, często niezrozumiana i pomijana. Aranjaki i Upaniszady uwypuklają to inne spojrzenie na świat i etykę, będąc podstawą do powstania zarówno heterodoksyjnych systemów (buddyzm i dżinizm), jak i ortodoksyjnej sankhjanistycznej jogi.

     Poniżej filmik prezentujący pieśni Rygwedy w przekładzie F. Michalskiego, z pięknego wydania z 1912 roku, prawdziwa perła mej książkowej kolekcji.

   
      Pierwsze opisy metempsychozy pojawiają się w Brahmanach. Są w nich zaczątki teorii o wędrówce dusz (transmigracja, sansara) oraz karmie (karman, skutki czynów dokonanych w poprzednim żywocie, oddziałujących na żywot następny). Co za tym idzie powstały pierwsze koncepcje materii duchowej, tworzywa duszy. W końcu, aby istniała transmigracja, musiało istnieć „coś”, co owej wędrówki dokonuje, bo ciało fizyczne to na pewno nie jest. Używano także pojęcia atman (=dusza, jaźń), który oznaczał najgłębszą jaźń każdej istoty, wolną od wszelkich cech materialnych.



      „Tat twam Asi” – Ty (jako jednostka) jesteś tym (substancją uniwersalną) – to główne przesłanie Upaniszad. Ową substancją uniwersalną jest oczywiście brahman, będący podłożem wszystkich zjawisk. Celem nauki (a zarazem życia) jest nie tyle zdobycie wiedzy o istnieniu tej podstawy rzeczywistości, co uświadomienie sobie, że to sami jesteśmy jej częścią. Brahman przebywający w ludzkiej duszy, a nawet nią będący. To podstawowa doktryna indyjska, mówiąca o tym, że atman (ludzka jaźń) to brahman. Wiedza o tym wyzwala z niekończącego się koła żywotów.

http://img.tezeusz.pl/static/product_gallery/32/320193_1_small.jpg     

 Upaniszady są zbiorem setek pism, z których wywodzą się dwie drogi rozwojowe myśli indyjskiej. Stare Upaniszady (ok. 800r. – 600r. p. Chr.) cechuje obecność obrzędów ofiarnych oraz opisy medytacji i ascezy, podczas gdy nowe są przepojone pobożnością i skłonnością do modlitwy. Przyczyniły się do powstania ortodoksyjnego systemu wedanty. Stare, których podstawowe nauki w kolejnej notce, to archaiczne wyjaśnienia zasad rządzących światem. Zastanawiano się nad losem człowieka po śmierci, stanem głębokiego snu oraz próbowano zidentyfikować nosiciela życia, czyli indyjskie arche.
      


[1] S. Parbhupada, Źródłem życia jest życie, 1991, s. 160.
[2] S. F. Michalski, Czterdzieści pieśni Rigwedy, Kraków 1912, s. XIX.

 Dodatkowo polecam opracowanie o stworzeniu świata według Rygwedy KLIK

niedziela, 9 sierpnia 2015

Filozofia indyjska. Wprowadzenie.



  1. Wprowadzenie

W odróżnieniu od wyrosłej z opozycji wobec mitologii filozofii zachodniej, dążącej do unaukowienia wiedzy o świecie, filozofia w Indiach zawsze miała religijny charakter. A nawet z religii wyrosła. Przez różne okresy dążyła jednak, wbrew pozorom, do systematyzacji zjawisk, poprzez wyrażenie w liczbach i dokładne opisanie ich współdziałania. Co więcej, oparta została na wielkiej tradycji kulturalnej i historii, których Hindusi zawsze mieli pełną świadomość.
Przystępując do przeglądu myśli filozoficznej Indii, warto oczywiście spojrzeć na sam kraj i ich mieszkańców. Cywilizacja rozwijająca się w dolinie Indusu była najbardziej humanitarną spośród wszystkich wczesnych cywilizacji świata. Cytując brytyjskiego indologa, Arthura L. Bashama:

Przeciętny Hindus, wargami świadczący uległość wobec ascety i szacunek dla jego ideałów, nie uważał jednak świata za dolinę łez, z której za wszelką cenę trzeba umknąć; skłonny był raczej do tego, aby przyjąć świat takim, jaki jest, i wydobyć z niego jak najwięcej radości […]. Indie były pogodnym krajem i Hindusi, z których każdy umiał znaleźć sobie jakiś zakątek w skomplikowanym i powoli ewoluującym systemie społecznym, osiągnęli w swych stosunkach wzajemnych wyższy niż jakikolwiek inny lud starożytny stopień uprzejmości i dobroci.[1]

      Tradycyjne społeczeństwo hinduskie, skupione wokół starożytnej osady Harappy, nie różni się od archaicznych plemion zamieszkujących całą ziemię. Występował tam kult Bogini Matki, czego dowodem są masowe znaleziska terakotowych figurek Matki (to część najstarszej sztuki, a jednak ze względu na utylitarny charakter można mówić o masowej produkcji). Co za tym idzie panował wielki szacunek wobec sił natury i żywiołów. Równocześnie zaś hołd oddawano symbolom fallicznym, a w centrum tego kultu stał rogaty bóg płodności. Wśród świętych zwierząt wylicza się byka, tak samo jak w kulturze europejskiej. Krowa, jako święte zwierzę, pojawiło się znacznie później w historii symbolicznej Indii.

      Co zaburzyło ten naturalny, plemienny porządek w dolinie Indusu? Najazd Ariów (ar – szlachetny; arya – człowiek honoru, pan). Wywodzili się z wielkiego ludu Indoeuropejczyków, którego migracje po obszarze Euroazjatyckim, przyczyniły się do powstania ponad połowy współcześnie istniejących narodowości.[2] Był to lud niezwykle rozwinięty technicznie i dzięki tej przewadze z łatwością podbił tubylcze tereny Indii.
      Ariowie przynieśli ze sobą odmienny wizerunek świata, który wbrew pozorom, ale tylko w kontekście duchowym i filozoficznym, zazębił się z zastanym matrylinearnym porządkiem. W praktyce zaś Ariowie wprowadzili patrilinearną organizację plemienną oraz kult bogów, nieba i gwiazd. Król miał stać na czele wojska, a fundamentem ładu społecznego stały się cztery klasy (sanskryckie słowo warna w rzeczywistości oznacza jednak barwę): kapłani, wojownicy, wieśniacy i poddani. 

            Jeśli zaś kapłani, to oczywiście najważniejszą funkcją było wykonywanie obrzędów religijnych, wyprowadzonych ze świętych ksiąg Ariów, których podstawą były rytuały ofiarne. Ofiara miała zapewnić ludowi przychylność bogów, a w późniejszym okresie wymusić ową przychylność poprzez skomplikowane, złożone czynności magiczne (posługiwanie się symbolami, magia sympatyczna/analogiczna). Wszelkie rytuały służyły podtrzymaniu istnienia wszechrzeczy, porządku zarówno na świecie, jak i w kosmosie. Mikrokosmos odzwierciedlający, poprzez odgrywanie mitów, makrokosmos. 

            Obrzędy oparte zostały na przekazie z ksiąg objawionych – śruti ( to, co słyszane), a byłby nimi oczywiście Wedy (weda – wiedza). Ich powstanie przypisuje się umownej dacie przybycia Ariów na ziemie indyjskie, czyli ok. 1800 r. p.n.e. Warto tutaj nadmienić, że Hindusi nie tylko Wedy uznają za święte pisma.
Oprócz nich wymienia się smryti (zapamiętane), księgi traktujące o religii, filozofii, kulturze, ustroju, tradycji (Purany, Mahabharata, Bhagawadgita, Ramajana, Tantry = komentarze, uzupełnienia Puran, o boskiej mocy stwórczej i energii); a także njaja, czyli wiedzę opartą na rozumowaniu logicznemu.


Najważniejszymi i najszerzej znanymi są jednakże Wedy i to z nich wyrasta pierwotny obraz świata każdego Hindusa. Oprócz czterech kanonicznych pism przeznaczonych dla kapłanów odprawiających obrzędy (każdy miał swoją rolę w rytuale, a co za tym idzie „swoją” księgę), później do kanonu dodawano komentarze pisane prozą. W dobie przekazów ustnych, bardzo istotna była forma, która za pomocą niewielkiej ilości słów oddawała istotę rzeczy. W tym kierunku zawsze zmierzała myśl indyjska – powstawały sutry i zabawy słowem i logiką w postaci koanów. Ponadto cała tradycja religijno-filozoficzna oparta została na postaci mistrza, nauczyciela, czy kapłana, który miał przekazywać wiedzę swoim uczniom w sposób niezmieniony. Spisanie kanonicznych Wed przypisuje się natomiast Wjasie (z sanskryckiego – porządkować, redagować).









[1] A. L. Basham, Indie, przekł. Z. Kubiak, 1964, ss. 30–31.
[2] Germanie: (od Skandynawii) Niemcy, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Norwegowie, Islandczycy, Anglicy. Dawne ludy uralskie: Lapończycy w Finlandii, Samojedzi w Rosji, Węgrzy, i mniejsze ludy zamieszkujące tundrę, Syberię. Słowianie: Zachodni, Wschodni, Południowi. (A. Cotterell, Słownik mitów świata).